Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Żółtodziób arktyczny

Recenzja książki: Adam Wajrak, „Na północ. Jak pokochałem Arktykę”

materiały prasowe
Podobno do pisania książek namówili go Czesław Miłosz i Wisława Szymborska.

Podobno do pisania książek namówili go Czesław Miłosz i Wisława Szymborska. Miłosz w którymś z wywiadów uznał Wajraka za prozaika wybitnego. Szymborska dopingowała dziennikarza „Gazety Wyborczej”, by wydusił z siebie coś dłuższego niż prasowa relacja z puszczy i jednocześnie wydeptywała ścieżki w wydawnictwie. Nobliści mieli nosa, Wajrak bardzo wcześnie stał się mistrzem subtelnej opowieści o przyrodzie, prowadzonej we własnym stylu, z wdziękiem miłośnika natury dokonującego codziennych, niebanalnych odkryć po spotkaniu z myszą czy ptaszkiem. Wajrakowe pisanie ukształtowała też Północ, najbliższa Polsce prawdziwa dzicz i egzotyka. Wraca tam często, teraz we wspomnieniach polarnego wygi, który pierwsze, dość nieporadne kroki w tundrze, tajdze i na lodowcach, stawiał w latach 90.

Adam Wajrak, Na północ. Jak pokochałem Arktykę, Agora, s. 400

Polityka 47.2022 (3390) z dnia 15.11.2022; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Żółtodziób arktyczny"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?