Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Koszmar w sanatorium

Recenzja książki: Aleksandra Marinina, "Gra na cudzym boisku"

Kryminał z motywem sado-maso.

W środku nocy w Dolinie – sanatorium w prowincjonalnej Rosji – ktoś popełnia morderstwo. Traf chce, że właśnie w tym miejscu urlop zaplanowała major Anastazja Kamieńska. Okazuje się, że Dolina była miejscem wielce inspirującym twórców szczególnego rodzaju – producentów sadomasochistycznych filmików. W sanatorium krew zaczyna lać się gęsto, co niepokoi miejscowego watażkę, który chce mieć we własnym mieście spokój i porządek.

 
Marinina z powodzeniem – choć chyba nie do końca świadomie – stosuje w swoich powieściach podobną sztuczkę, którą można by nazwać odwróceniem akcentów. Zwykle bowiem w powieści kryminalnej koncentrujemy się na postaci pierwszoplanowej. Tymczasem Kamieńska jest tak porządna, przewidywalna i pozbawiona iskry oraz szaleństwa, że to zdarzenia z planu drugiego zaczynają być ważniejsze od pani major znikającej gdzieś w tle.
 

W „Grze na cudzym boisku” Marinina wykorzystuje motyw sadomasochistyczny nie tylko po to, by przerazić (i zarazem zaciekawić) czytelników, ale by powiedzieć coś o współczesnych czasach. I chyba tylko niezłomna wiara Kamieńskiej w słuszność bronionych spraw spowodowała, że wróciła z Doliny bez uszczerbku na ciele i umyśle.

Aleksandra Marinina, Gra na cudzym boisku, przeł. Ewa Rojewska-Olejarczuk, W.A.B., Warszawa 2007, s. 272

 

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Prawda według filozofów

Prawda jest cechą zdania. Po prostu. Jej przeciwieństwem jest fałsz. Zdanie może być prawdziwe, fałszywe albo nie wiadomo jakie. Tylko jak to stwierdzić? Dzięki czemu mamy pewność, że o jednych zdaniach daje się powiedzieć, że są prawdziwe lub fałszywe, a o innych nie?

Magdalena Środa
04.04.2017
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną