Kobieta - Król
Ze swadą o kobiecie niezwykłej.

W roku 1492 miały miejsce dwa niezwykle ważne wydarzenia. 2 stycznia, po długim oblężeniu, poddała się Grenada, stolica królestwa Nasrydów i ostatnia muzułmańska enklawa na Półwyspie Pirenejskim. Zdobycie miasta oznaczało zakończenie trwającej od stuleci rekonkwisty - odebranie Maurom ziem hiszpańskich, zdobytych przez nich w początkach VIII wieku. Zwycięską armią, złożoną z połączonych sił Kastylii i Aragonii, dowodził Ferdynand II Aragoński, jeden z najwybitniejszych wodzów epoki. Jednak zasługa zdobycia Grenady należy się bardziej królewskiej małżonce, Izabeli Kastylijskiej. To ona, ogarnięta religijnym i politycznym zapałem, mobilizowała wszelkie zasoby swojego królestwa, gromadziła fundusze, zakładała szpitale polowe, a nawet... podarowała Ferdynandowi armaty, którymi wódz nauczył się posługiwać z morderczym mistrzostwem.

Zwycięstwo miało znaczenie nie tylko dla Hiszpanii, ale i dla całej zachodniej Europy. Zlikwidowany został muzułmański przyczółek, niewiele oddalony od wybrzeży północnej Afryki i doskonale nadający się do rozpoczęcia ponownej próby podboju Europy. Przypomnijmy - w roku 1453 niezwyciężona armia Osmanów zdobyła Konstantynopol, a w 1480, czyli na rok przed rozpoczęciem wojny z Grenadą, tureckie oddziały okupowały Otranto w południowych Włoszech!

Rok i trzy miesiące miesięcy po zdobyciu Grenady na królewski dwór dotarła wiadomość, której konsekwencje miały niebawem przyćmić wspaniałe zwycięstwo Ferdynanda. Był to list od Krzysztofa Kolumba, zawiadamiający o odkryciu nowego świata (12 XI 1492). Kolumb, człowiek z ludu i ubogi żeglarz, przez siedem lat musiał przekonywać władców Hiszpanii do wyrażenia zgody na poszukiwanie zachodniej, morskiej drogi do Chin. Nie chodziło o pieniądze; suma, niezbędna by zakupić i wyekwipować trzy małe statki, była zaledwie okruchem z królewskiego stołu. Kolumb stawiał żądania - chciał otrzymać dziedziczny tytuły Admirała Oceannego. Morza i Wicekróla odkrytych przez siebie ziem oraz jedną dziesiątą dochodu z nich. Kiedy Ferdynand odrzucił z oburzeniem stawiane warunki, za Kolumbem ujęła się królowa Izabela, widząc w organizacji wyprawy okazję do działania na Chwałę Pańską. Kolumb, wbrew przewidywaniom doradców Ferdynanda, powrócił cało z Morza Ciemności i zmienił bieg historii. Te dwa wydarzenia roku 1492 to szczytowe osiągnięcia politycznego żywota Izabeli Kastylijskiej, która uczyniła z Hiszpanii potęgę i przygotowała fundamenty pod gmach pierwszego w dziejach nowożytnych Imperium.

Biograf królowej, Manuel Fernández Álvarez, ze swadą opowiada o jednej z najbardziej niezwykłych kobiet w dziejach świata. Mając zaledwie siedemnaście lat zdecydowała, że będzie walczyć o koronę Kastylii, która, jej zdaniem, do niej należała. I wygrała. Sama (w XV wieku!) wybrała sobie męża. Choć kierowała się racją stanu, jej związek z Ferdynandem pełen był uczucia i gwałtownych namiętności. Nigdy nie zrezygnowała ze swojej części władzy - była i żoną króla, i królową-władczynią, prowadzącą swoją politykę. Dodajmy, bardziej przewidującą niż polityka męża.

Na czasy Izabeli cień rzuca Inkwizycja, działająca za jej przyzwoleniem niezwykle brutalnie (zaniepokojony Biskup Rzymu próbował narzucić tej instytucji mniej okrutne metody, jednak Izabela i Ferdynand stanęli murem za inkwizytorami) oraz dekrety o wypędzeniu Żydów i Maurów. Surowa, o przenikliwym umyśle, wierząca prawdziwą, gorącą wiarą, wzbudzająca strach i szacunek, lecz nie miłość poddanych: kobieta - król.
 

Manuel Fernández Álvarez, Izabela Katolicka, przeł. Jacek Antkowiak, PIW, Warszawa 2007, stron 463.
 

  
   

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną