Książki

Kamera… Akcja!

Recenzja książki: Tom Hanks, „Arcydzieło”

materiały prasowe
Po 40 latach spędzonych na planach filmowych Tom Hanks zna wszystkie sekrety pracy w Hollywood. Teraz, podobnie jak kilka lat temu Quentin Tarantino, postanowił przekuć swoje doświadczenie w literacką fikcję.

Po 40 latach spędzonych na planach filmowych Tom Hanks zna wszystkie sekrety pracy w Hollywood. Teraz, podobnie jak kilka lat temu Quentin Tarantino, postanowił przekuć swoje doświadczenie w literacką fikcję. „Arcydzieło” to skupiony na detalach opis pracy na planie „Wilczej Jagody”, superbohaterskiego widowiska z autorskim sznytem, w zamierzeniu dalekiego od masowej produkcji – to do niego odnosi się tytuł powieści, w oryginale jeszcze bardziej przewrotny („Realizacja kolejnego arcydzieła filmowego”). Wyborny temat na satyrę, lecz Hanks traktuje swoją pracę i swoich bohaterów z szacunkiem, sympatią i co najwyżej delikatną złośliwością, przypominając, że plan filmowy to miejsce monotonnej harówki setek ludzi: asystentek, cieśli, kierowców, oświetleniowców… Na dodatek potraktował rzecz z hollywoodzkim rozmachem.

Tom Hanks, Arcydzieło, przeł. Anna Klingofer-Szostakowska, Mateusz Rulski-Bożek, Wielka Litera, Warszawa 2023, s. 504

Polityka 33.2023 (3426) z dnia 08.08.2023; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Kamera… Akcja!"
Reklama