Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Książki

Bałkany bez kompleksów

Stereotypy w postrzeganiu innego.

Zachód nigdy nie był przygotowany na to, by ujrzeć Bałkany takimi, jakimi są naprawdę” – pisze Słoweniec Božidar Jezernik w książce „Dzika Europa. Bałkany w oczach zachodnich podróżników”. I nie jest to publicystyczna teza zakompleksionego tubylca, bo Jezernik wspiera się bardzo silnym i niezwykle przy tym ciekawym materiałem dowodowym.

Książkowa podróż odbywa się zarówno w czasie, jak i przestrzeni, a szlaki wytyczają opisy Bałkanów, jakie pozostawili po sobie wędrowcy z Zachodu. Czegóż to oni nie widzieli: kobiety o tłustych palcach i piersiach do pępka, włochate ryby, bezczelnych złodziei i ślady bezmiernego okrucieństwa, brud i żywiołowość, dziką naturę przyrody i mieszkańców. Pozostawiony w opisach obraz Bałkanów był tyle wyrazem rzeczywistych obserwacji, ile projekcją stereotypów, a także sympatii politycznych: „Autorzy niemieckojęzyczni na przykład portretowali bośniackich Serbów jako spiskowców dążących do wybuchu I wojny światowej”.

Nie inaczej patrzyli na podróżnych autochtoni. Wiedzieli, że Anglik jest wysoki, jasnowłosy i niebieskooki. I choćby wędrowiec z Anglii był niski i czarnokędzierzawy, w lokalnej pamięci pozostawał jako ucieleśnienie antropologicznego archetypu. Książka Jezernika obnaża stereotypy formatujące postrzeganie innego. Jej wymowa jest uniwersalna i warto o niej pamiętać, nie tylko podróżując po obcych krajach, ale także czytając gazety i słuchając polityków.
 

Božidar Jezernik, Dzika Europa. Bałkany w oczach zachodnich podróżników, przeł. Piotr Oczko, Universitas, Kraków 2007, s. 380
 

  

Polityka 32.2007 (2616) z dnia 11.08.2007; Kultura; s. 78
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Czy oddawać Ukrainie polskie patrioty? NATO naciska, presja rośnie, Warszawa odmawia

Międzynarodowa presja na Polskę nie maleje – zapewne będzie rosła do szczytu w Waszyngtonie, któremu potrzeba „sukcesu". W którymś momencie Warszawa może być nawet napiętnowana za opór, zwłaszcza jeśli na podarowanie Ukrainie świeżo kupionych patriotów zdecydują się Rumunia lub Szwecja.

Marek Świerczyński, Polityka Insight
14.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną