Inny Eliot
Skoki wyobraźni.

T.S. Eliot, laureat literackiego Nobla z 1948 r., to jeden z gigantów europejskiego modernizmu. Jego poglądy i twórczość mocno wpłynęły na polską poezję. Miłosz tłumaczył „Ziemię jałową” w latach II wojny, myśl i poszczególne frazy Eliota pobrzmiewają u Herberta i Różewicza. W eseju „Tradycja i talent indywidualny” T.S. Eliot dowodził, że zadaniem prawdziwego poety nie jest ekspresja realnego „ja”. Przeciwnie! Należy je wyciszyć, aby stało się ono medium, przez które przemawia coś większego – tradycja europejskiej kultury. Toteż słynny poemat „Ziemia jałowa” składa się z misternie uplecionych głosów i odwołań, z których część ma źródła greckie czy rzymskie, ale wiele odnosi się do słabiej u nas zakorzenionej mitologii celtyckiej. Polskie tłumaczenia Eliota zawsze były próbami odnalezienia jakiegoś ekwiwalentu dla splotu tradycji i kultur rozpoznawalnych tylko w części.

Nowe tłumaczenie Adama Pomorskiego jest przede wszystkim pierwszą prezentacją całości dorobku poetyckiego. W podróży przez labirynt cytatów i odwołań towarzyszą czytelnikowi drobiazgowe przypisy. Przede wszystkim jednak Eliot okazuje się poetą mniej suchym, zdolnym do żartu i skoków wyobraźni. Jego twórczość rozsnuwa przed czytelnikiem rodzaj fantasmagorii, ale niekoniecznie ponurej.

Czy można jednak wyobrazić sobie inny początek „Ziemi jałowej” niż: „Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień”? Tak przetłumaczył przed laty Miłosz i nie wyobrażam sobie, aby mogło to brzmieć inaczej. Toteż po nowy tom sięgałam z niepokojem. Co za ulga – Pomorski to zdanie pozostawia! Potem jednak, choć różnice sensu są nieznaczne, to powody owego okrucieństwa wiosny w obu polskich wersjach poematu rysują się odmiennie. Miłosz doczytuje się tu urazu do materii i niechęci wobec przebudzenia płodności – co układa się w myśl podejrzanie bliską wobec jego manichejskich inspiracji. U Pomorskiego chodzi tu raczej o nagłe wyrwanie się z zimowej melancholii i bolesną sprzeczność między stanem uśpienia a żywiołowością wegetacji. Kto ma rację? Oczywiście oryginał, ale ten zapewne zawiera obie możliwości.

  
Thomas Stearns Eliot, W moim początku jest mój kres, przełożył, komentarzami i przypisami opatrzył Adam Pomorski, Świat Książki, Warszawa 2007, s. 416
 

   

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną