Muzyka

Czesław nieoczywisty

Recenzja płyty: Czesław Śpiewa, "Pop"

materiały prasowe
Przede wszystkim mamy tu do czynienia z autorską, niebanalną kreacją. I nic więcej nie trzeba.

Artysta mieszkający na stałe w Danii, wydając parę lat temu płytę „Debiut”, sprytnie wmówił publiczności i krytykom, że jest niezbyt rozgarniętym nieborakiem, który pogrywa sobie na akordeonie i śpiewa śmieszne piosenki. Nikt nie podejrzewał Mozila o zmysł ironii.

Najnowszy album „Pop” wreszcie ma szansę to zmienić – nawet mało muzykalny słuchacz wyczuje, że Czesław Śpiewa to pomysł na zaskakującą i wyrafinowaną muzykę i że nawet w tytule płyty spotykamy drugie, ironiczne dno, zaś Mozil nie tylko umie grać i śpiewać, ale i pisać inteligentne teksty.

Tak, ta płyta wbrew tytułowi wydaje się całkiem nieoczywista. Nie chodzi nawet o to, że niewiele ma wspólnego z popem, bo nawet przypisywany Mozilowi folk nie bardzo się tu przebija. Przede wszystkim mamy tu do czynienia z autorską, niebanalną kreacją. I nic więcej nie trzeba.

Czesław Śpiewa, Pop, Mystic Production

 

Polityka 18.2010 (2754) z dnia 01.05.2010; Kultura; s. 57
Oryginalny tytuł tekstu: "Czesław nieoczywisty"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Szkoła bardzo szkodzi. Uczniom, demokracji, światu

Rozmowa z dr. Mikołajem Marcelą o fatalnych skutkach kultywowania XIX-wiecznej formuły szkoły, wychowywaniu do autorytaryzmu i o tym, jak można to zmienić.

Jacek Żakowski
18.09.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną