Muzyka

Jeszcze jedna babeczka z Teksasu

Ball komponuje, śpiewa, gra na fortepianie i słynie z doskonałych koncertów. W jej dorobku fonograficznym brakowało dotąd płyty „live”. Ale już nie brakuje. W kwietniu tego roku ukazał się jej koncertowy album „Down the Road” i nie zawiódł miłośników talentu Marci.

Znajdujemy tu dynamiczne boogie, spokojne ballady, a także atmosferę „bagnistego” bluesa z Louisiany. Może nie to samo, co osobista wizyta na koncercie artystki, ale przyjemność zbliżona i o wiele tańsza. Mam na myśli cenę biletu wraz z kosztami podróży.

Polecam wszystkim miłośnikom prawdziwego, radosnego grania.

 
Marcia Ball, Live! Down the Road, Alligator 2005

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Pokonać nałóg. Co zrobić, żeby wyjść na prostą?

Jacek Sędkiewicz o tym, jak zauważyć swoje uzależnienie i sobie z nim poradzić.

Agnieszka Mazurczyk
25.02.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną