Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Muzyka

Pies na opornych

Recenzja płyty: Smolik, " Smolik"

materiały prasowe
Piosenki schodzą na dalszy plan, liczy się samo zanurzenie w dźwięk.

Andrzej Smolik doszedł do takiego momentu, gdy już samo brzmienie jego płyt – niezwykle ciepłe, bardzo retro i do szpiku kości „analogowe” – jest wystarczającym powodem, by po nie sięgnąć. Piosenki schodzą na dalszy plan, liczy się samo zanurzenie w dźwięk. Pod tym względem „czwórka” w serii pozbawionych tytułów autorskich albumów Smolika dorównuje „trójce” albo ją przebija. Mówiąc obrazkami z okładek: łeb psa nie ustępuje ogonowi słonia.

Przy okazji artysta dochował się grona wokalistów, którzy błyszczą najmocniej na jego płytach. To Mika Urbaniak, Kasia Kurzawska z Sofy i brytyjski soulman Victor Davies. Wyróżnia się „Memotion” tej pierwszej. Świetne wrażenie robią też Sqbass i Gaba Kulka, której wejście w rozpoczynającym płytę „S.O.S. Songs” wśród smyczków i punktujących rytmicznie instrumentów dętych i z wokalizą rodem z włoskich soundtracków filmowych jest jednym z momentów, które do Smolika są w stanie przekonać najbardziej opornych. 

Smolik, Smolik, Kayax

Polityka 46.2010 (2782) z dnia 13.11.2010; Kultura; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Pies na opornych"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Sto najodważniejszych polskich piosenek. Nie zawsze chodzi o tekst

Co się stało z odwagą twórców piosenek? I czy oznacza ona dziś to samo co przed laty? Zmianę pomaga prześledzić nowe wydawnictwo poświęcone polskiej muzyce ostatnich dekad.

Mirosław Pęczak
16.08.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną