Muzyka

Na ostro

Recenzja płyty: Deriglasoff, "Noże"

materiały prasowe
Deriglasoff świetnie wypada jako wokalista z mocnym barytonem i nienaganną dykcją, cechą nader rzadką w rockowej wokalistyce.

To drugi solowy album Olafa Deriglasoffa, muzyka zasłużonego dla rodzimej sceny alternatywnej. Poprzedni, „Produkt”, ukazał się ponad pięć lat temu i był ispirowany dawnymi dokonaniami Olafa z czasów współpracy z Apteką, Pudelsami czy Tymonem Tymańskim. „Noże” wyraźniej lokują się w klimatach ciężkiego rocka, niekiedy z lekką domieszką psychodelii.

Płyta wydaje się nietrudna do zdefiniowania, ale lepiej słuchać jej z uwagą niż w rozproszeniu, choćby po to, by usłyszeć niuanse tekstów, które ujmują konwencję w subtelny cudzysłów (vide: „Dyabeu” czy „Marynarza Grób”). Deriglasoff ma dystans do formy, dobrze zdaje sobie sprawę z prostoty rockowego idiomu, ale ostro weń wchodzi, posługując się muzyką niczym brzytwą. Zespół gra jak trzeba, aczkolwiek najlepiej wypada Olaf, nie tyle jako basista, co wiadomo od zawsze, ile jako wokalista z mocnym barytonem i nienaganną dykcją, cechą nader rzadką w rockowej wokalistyce.

Deriglasoff, Noże, Laudanum Rekords

Polityka 08.2011 (2795) z dnia 19.02.2011; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Na ostro"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Jaki wpływ na kreatywność ludzi mają ich emocje

Czy kreatywność przytrafia się tylko nielicznym.

Joanna Maria Kwaśniewska
26.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną