Recenzja płyty: Olga Pasichnyk, Natalya Pasichnyk, "Chopin, Complete Songs"

Pasiecznik najlepsza
To kreacja wybitna zarówno pod względem wokalnym, jak i aktorskim.
materiały prasowe

Wśród nagrań kompletów pieśni Chopina, wydanych z okazji Roku Chopinowskiego, warto zwrócić uwagę na jedno, przy którym bledną inne. Laureatka Paszportu POLITYKI Olga Pasiecznik (za granicą zarówno ona, jak i jej siostra, pianistka Natalia, stosują angielską pisownię swego ukraińskiego nazwiska) wydobywa z – wydawałoby się – błahych utworków czystą poezję. Lżejsze piosenki, jak „Hulanka”, „Gdzie lubi” czy „Śliczny chłopiec”, śpiewa z lekkością i kokieterią, za to z takich utworów jak „Smutna rzeka”, „Dwojaki koniec” czy „Leci liście z drzewa” tworzy prawdziwe miniaturowe dramaty.

To kreacja wybitna zarówno pod względem wokalnym, jak i aktorskim; może nie zawsze w pełni nadąża za tym poziomem pianistka, jednak widoczne jest, że siostry dobrze się rozumieją. Do zestawu wszystkich pieśni dodane są jeszcze cztery mazurki z tekstem i w dość karkołomnym opracowaniu zaprzyjaźnionej z Chopinem śpiewaczki Pauline Viardot-Garcia; nikt nie potrafi ich śpiewać z taką wirtuozerią i takim wdziękiem jak Pasiecznik.

Olga Pasichnyk, Natalya Pasichnyk, Chopin, Complete Songs, Naxos 2010

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną