Muzyka

Krótka historia jazzu

Recenzja płyty: Profesjonalizm, "Chopin Chopin Chopin"

materiały prasowe
Fascynującą podróż do lat 50. i źródeł polskiego jazzu, w której słychać świeżość zmagań ówczesnych bandów.

Wyobraźmy sobie solistę z rozdwojeniem jaźni. Na co dzień gra na statkach w profesjonalnej orkiestrze swing i romantyczne ballady jazzowe, czasem wplata w to jakąś latynoamerykańską nutę lub temat z klasyki. W chwilach wolnych rżnie free jazz. Aż pewnego razu jedno zaczyna mu się mylić z drugim. Wychodzi na pokład i przeskakuje z jednego stylu w drugi, rwie tematy i wchodzi naraz w zupełnie inną konwencję w zależności od tego, w którą stronę fala przechyli statek. Zespół – jak to profesjonaliści – nadąża, czytając z góry każdy jego ruch. Tak jest na płycie nowego polskiego sekstetu pod wodzą Marcina Maseckiego. Ten błyszczy tu jako kompozytor, ale wspaniała sekcja dęta Szuszkiewicz-Górczyński-Duda nie pozostaje w tyle, dodając surrealistycznych barw takim fragmentom jak „Ballada”.

Na początek warto też wsłuchać się w utwór „Drugi”: fascynującą podróż do lat 50. i źródeł polskiego jazzu, w której słychać nie tylko świeżość zmagań ówczesnych bandów, lecz także staroświeckie brzmienie – z dzisiejszego punktu widzenia wręcz niechlujne. Ale to wszystko, łącznie z przepiękną okładką, element fascynującej gry.

Profesjonalizm, Chopin Chopin Chopin, Lado ABC

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Jakie filmy i seriale oglądać w czasach klęski urodzaju

Żeby kino było sztuką, musi – jak sama nazwa wskazuje – być sztuczne. Jeśli film jest całkowitą kreacją, to zatraca ludzki wymiar i staje się pustą rozrywką, dodatkiem do popcornu – o swojej miłości do kina opowiada dr Piotr Kletowski, filmoznawca.

Łukasz Dziatkiewicz
25.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną