Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Pański Kwiecień

Recenzja płyty: Mariusz Kwiecień, "Slavic Heroes"

materiały prasowe
Szlachetna barwa głosu oraz typ charyzmy predestynują naszego barytona do ról szlacheckich i królewskich.

Krytyk „New York Timesa” już kilka lat temu nazwał bohatera tej płyty „polskim księciem”. Mariusz Kwiecień jest gwiazdorem nie tylko Metropolitan Opera, ale także innych czołowych scen świata. Nie zaniedbuje jednak Polski. W tym roku w grudniu powraca na cztery spektakle „Don Giovanniego” do Opery Narodowej, potem zaś wystąpi w partii Janusza w nowym wystawieniu „Halki” w Operze Krakowskiej. Przedsmak tej roli mamy na płycie „Slavic Heroes” poświęconej operom słowiańskim. To pierwszy solowy krążek Kwietnia (Harmonia Mundi wydała go w koprodukcji z Polskim Radiem, nagranie odbyło się w warszawskim Studiu im. Witolda Lutosławskiego).

Szlachetna barwa głosu oraz typ charyzmy predestynują naszego barytona do ról szlacheckich i królewskich. Taka jest większość postaci z oper rosyjskich, czeskich i polskich, w które się wciela: szlachcice Oniegin, Janusz, Mazepa czy Miecznik ze „Strasznego dworu”, książę Robert z „Jolanty” Czajkowskiego, kniaź Igor Borodina, wreszcie król Roger z ostatniej sceny dzieła Szymanowskiego. Pańskość tych postaci przeplata się jednak z bardziej uniwersalnymi emocjami. Artyście znakomicie partneruje Polska Orkiestra Radiowa pod batutą Łukasza Borowicza.

Mariusz Kwiecień, POR, dyr. Łukasz Borowicz, Slavic Heroes, Harmonia Mundi, Polskie Radio

Polityka 49.2011 (2836) z dnia 30.11.2011; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Pański Kwiecień"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną