Muzyka

Ponad czasem

Recenzja płyty: Spiritualized, "Sweet Heart Sweet Light"

materiały prasowe
Zestaw prostych, uduchowionych pieśni, które natychmiast przemówią do fanów The Velvet Underground, Can, Oasis i The Jesus And Mary Chain.

Historia Jasona Pierce’a to modelowe dzieje wybitnego outsidera. Zaczął od inspirowanej latami 60. hałaśliwej muzyki psychodelicznej w duecie Spacemen 3, który tworzył z Peterem Kemberem. Nie trafili, a może raczej wyprzedzili swój czas, więc skończyło się kłótnią i rozpadem przyjaźni, w czym z pewnością pomogły ekscesy narkotykowe. Pierce zaczął nagrywać pod szyldem Spiritualized, podążając w kierunku korzeni ich stylu – najpierw bluesa, a potem gospel. Wydał jedną z najlepszych płyt lat 90. „Ladies and Gentlemen We Are Floating in Space”, a teraz – po kilkuletnim zagubieniu artystycznym i ciężkiej chorobie – wraca na ten sam artystyczny pułap. Jego nowa płyta to zestaw prostych, uduchowionych pieśni, które natychmiast przemówią do fanów The Velvet Underground, Can, Oasis, The Jesus And Mary Chain, i Bóg wie, kogo jeszcze, bo ta muzyka ma cechę wyróżniającą najwybitniejsze płyty – wydaje się zawieszona poza czasem.

Spiritualized, Sweet Heart Sweet Light, Double Six

Polityka 16.2012 (2855) z dnia 18.04.2012; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Ponad czasem"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

To nie są czasy dla wrażliwców

Badania osób wysoce wrażliwych wykazały, że nie tylko silnie reagują one na stosunkowo słabe bodźce zmysłowe, emocjonalne czy społeczne, lecz także szczegółowo, głęboko przetwarzają związane z nimi informacje.

Anna Tylikowska
22.11.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną