Muzyka

Wariacje na temat walczyka

Recenzja płyty: Andreas Staier, "Beethoven: Diabelli Variations"

materiały prasowe
Wbrew pozorom nie tylko słynne dzieło twórcy „Eroiki” znajduje się na tej płycie.

Otóż Anton Diabelli, kompozytor i wydawca, podrzucił swój błahy dość walczyk dużej grupie kompozytorów, by każdy napisał doń wariację (powstał z tego dwutomowy zbiór zwany „Vaterländischer Künstlerverein”, zawierający 83 wariacje). Beethoven początkowo odmówił, ale potem – jako maksymalista – napisał cały genialny cykl, który dziś jest dziełem powszechnie znanym. Inne wariacje zaś – m.in. Schuberta, Hummla i zaledwie 11-letniego Liszta – są dziś zapomniane. Dziesięć z nich przypomina na płycie Andreas Staier. Kto był dwa lata temu na jego recitalu w Warszawie (w ramach festiwalu Chopin i Jego Europa), ten wie, że płytę tę trzeba kupić. Instrument Conrada Grafa z czasów Beethovena i Schuberta, znany jeszcze przez młodego Chopina, wydaje się na żywo ubogi brzmieniowo, ale pod palcami Staiera (i w znakomitym nagraniu) staje się środkiem wyrazu dla tej muzyki nie gorszym od współczesnego fortepianu.

Andreas Staier, Beethoven: Diabelli Variations, Harmonia Mundi

Polityka 23.2012 (2861) z dnia 06.06.2012; Afisz. Premiery; s. 89
Oryginalny tytuł tekstu: "Wariacje na temat walczyka"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną