Muzyka

Wstecz i do tyłu

Recenzja płyty: Diana Krall, "Glad Rag Doll"

materiały prasowe
Repertuar to bluesy i inspirowane rozwijającym się jazzem urokliwe piosenki, które przed wojną lub tuż po niej śpiewały m.in. Annete Hanshaw czy Ruth Etting.

Za każdym razem, gdy się wydaje, że Diana Krall w dziedzinie standardów wykonała już wszystko, kolejna płyta przynosi następny powrót do przeszłości. Tym razem dalszy niż dotąd – momentami, aż do lat 20. i przedwojennych płyt na 78 obrotów, które zbierał ojciec wokalistki. Producent T Bone Burnett to najpewniejszy partner, z jakim można się na taką wyprawę w przeszłość zabrać. A i w składzie nie brak znakomitości, świetnie brzmią partie gitary akustycznej Marca Ribota, a w kilku utworach pojawia się mąż artystki Elvis Costello – jako Howard Coward. Repertuar to bluesy i inspirowane rozwijającym się jazzem urokliwe piosenki, które przed wojną lub tuż po niej śpiewały m.in. Annete Hanshaw, Betty James czy Ruth Etting. Bardzo kameralne, momentami sprowadzające kontralt kanadyjskiej wokalistki na poziom szeptu.

Nie ma jednak w tych interpretacjach nawet odrobiny ryzyka. Burnett nie postarzył brzmienia do końca (partie gitar są zbyt ostre, a sekcja rytmiczna gra topornie), a Krall nie całkiem uwspółcześniła interpretacje. Spotkali się w okolicach bezpiecznego i momentami lekko nużącego środka.

Diana Krall, Glad Rag Doll, Verve

Polityka 43.2012 (2880) z dnia 24.10.2012; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Wstecz i do tyłu"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną