Recenzja płyty: Igor Boxx, "Dream Logic"

Cięcie i cofnięcie
Ostatnie miesiące przyniosły więcej ciekawych doniesień z obozu grupy Skalpel niż poprzednie kilka lat – świetny występ na Sacrum Profanum, zapowiedź nowej płyty, a teraz jeszcze kolejny solowy album Igora Pudło, połowy duetu.
materiały prasowe

Bardziej taneczny i lżejszy od poświęconej wojennym dziejom Wrocławia płyty „Breslau”, ale również zanurzony w przeszłości – tyle że już nie tak dawnej. „Dream Logic” zwraca się ku latom 90. i okresowi fuzji kilku modnych ówcześnie gatunków – instrumentalnego hip-hopu, elektronicznej muzyki tanecznej i nu-jazzu. Czasom, gdy w sklepach pojawiły się przegródki z ich trudną do sklasyfikowania mieszaniną, oznaczane niekiedy terminem headz. Autor wychodzi od konwencji Ninja Tune – wyjątkowej londyńskiej wytwórni, do której sam po latach trafił ze Skalpelem. Ale nie jest to tylko podróż nostalgiczna. Oprócz charakterystycznych dla epoki połamanych partii perkusji, smyczków czy jazzujących organów autor wykorzystuje tu dub w bardzo atrakcyjnym „My, Myself And I&I”, wprowadza bardziej współczesną, zacinającą się partię rytmiczną w utworze tytułowym. Nie tyle odtwarza tamten okres, co go ożywia.

 

Igor Boxx, Dream Logic, Barcode Records

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną