Muzyka

A Thom?

Recenzja płyty: Atoms For Peace, "AMOK"

materiały prasowe
Thom Yorke, lider grupy Radiohead, coraz śmielej realizuje się poza macierzystym zespołem.

Śmiałość w tym wypadku polega również na tym, że do swojej nowej formacji zaprosił Flea, czyli basistę grupy Red Hot Chili Peppers, co – jeśli weźmiemy dotychczasowe różnice stylów muzycznych – wydaje się posunięciem dość dziwnym. Panowie mają jednak na koncie współpracę koncertową, poza tym Yorke i jego zaufany producent Nigel Godrich (też gra na płycie) chcieli stworzyć muzykę zacierającą granicę między wykonaniami żywych instrumentalistów a edycją dźwięków na komputerze. Po to potrzebny był sprawny basista i aż dwójka niezłych perkusistów.

Utwory zebrane na albumie „AMOK” przynoszą jednak – co zaskakujące – nie tyle ekscytację formą i technologią, co kilka bardzo udanych kompozycji przebijających to, co ostatnio mieli do zaproponowania Radiohead. A zarazem muzykę, która bardzo dobrze pasowałaby do dyskografii tych ostatnich – jako alternatywna wizja rozwoju stylu grupy po rewolucji brzmieniowej, którą przyniosła płyta „Kid A”.

 

Atoms For Peace, AMOK, XL Recordings

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Destrukcyjne relacje w rodzinie

Poradnik dla skrzywdzonych przez rodziców.

Anna Tylikowska
13.11.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną