Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Muzyka

Przerósł samego siebie

Recenzja płyty: James Blake, „Overgrown”

materiały prasowe
Wielka płyta.

Przepis jest teoretycznie prosty. Wyjąć z muzyki tanecznej natrętny, potężny bęben basowy, potem obniżyć jej tempo, zachowując jednak mocny bas i elektroniczny charakter. A wreszcie zbudować z tych składników piosenki. Własny głos potraktować jako kolejny instrument, modulując jego brzmienie – ale nie po efekciarsku, jak w hitach Rihanny, tylko tak, żeby brzmiał bardziej emocjonalnie (przy czym punkt wyjścia to styl śpiewania przypominający Antony’ego). Nikomu jednak to balansowanie między kulturą klubową a starą sztuką piosenki nie udało się dotąd tak dobrze jak temu angielskiemu wokaliście i producentowi. James Blake ma ledwie 24 lata, to jego drugi album, dojrzalszy i pewniejszy od poprzedniego. Nagrany z niewielką pomocą gości: rapera RZA i legendarnego Briana Eno.

Tych dziesięć utworów wróży niebywały potencjał i każe rozumieć tytułowe hasło „Overgrown” jako kogoś przerośniętego w sensie życiowej i artystycznej dojrzałości. Wielka płyta.

 

James Blake, Overgrown, Atlas/Polydor

Polityka 16.2013 (2904) z dnia 16.04.2013; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Przerósł samego siebie"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Archiwum Polityki

Niepokorni

Historię PRL odmierza kilka dat społecznych protestów przeciw ludowej władzy, zwykle brutalnie lub krwawo tłumionych. W 1956 r. – czerwiec, w 1968 r. – marzec, w 1970 r. – grudzień, w 1976 r. – znów czerwiec... I gdyby nie tamte zdarzenia sprzed 30 lat, nie byłoby pewnie sierpnia 1980 r. i wyjątkowej polskiej drogi do wolności.

Marcin Kołodziejczyk
13.05.2006
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną