Muzyka

Gęsty szok przyszłości

Recenzja płyty: LXMP, „Back To The Future Shock”

materiały prasowe
Futurystyczny krzyk inspirowany „Szokiem przyszłości” Tofflera.

Wydana 30 lat temu płyta Herbiego Hancocka „Future Shock” niosła fascynację technologią, syntezatorami, pojawiającym się na nowojorskiej ulicy hip-hopem, funkiem i kulturą didżejską. Przebój „Rockit” z wchodzącymi do muzyki gramofonowymi skreczami stał się wręcz pomnikiem powiązania tej ulicznej kultury i jazzu. Dziś doczekaliśmy się polskiej reakcji. Na pełny program superprodukcji Hancocka rzucili się – tylko w duecie, jako LXMP – perkusista Macio Moretti i spec od syntezatorów Piotr Zabrodzki. To, co pokazali na koncertach, a teraz na płycie „Back To The Future Shock”, jest pod każdym względem imponujące. Przenieśli futurystyczny krzyk inspirowany „Szokiem przyszłości” Tofflera w czasy współczesne, doprowadzając go do ekstremum, skondensowali większość kompozycji, jeszcze gęściej utykając detale elektroniczne i łamiąc funkowy rytm. Ale zarazem we dwóch pokazali bardziej ludzkie oblicze klasyka Hancocka, który w swoim czasie przyjmowany był przecież z kontrowersjami i opisywany jako zbyt sterylny.

 

LXMP, Back To The Future Shock, Lado ABC

Polityka 25.2013 (2912) z dnia 18.06.2013; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Gęsty szok przyszłości"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną