Recenzja płyty: Elżbieta Szmytka, Levente Kende, „Mieczysław Karłowicz – Pieśni, Karol Szymanowski – Rymy dziecięce”

Jasny głos Szmytki
Międzynarodowa kariera Elżbiety Szmytki była jedną z tych istotnych, a jakby w Polsce niezauważonych.
materiały prasowe

Pochodząca z Krakowa sopranistka występowała na najlepszych scenach Europy i w Stanach Zjednoczonych. Znana była przede wszystkim z ról mozartowskich, ale też Verdiego czy Richarda Straussa. Były to jednak jeszcze czasy słabszego przepływu informacji i do dziś niewielu w Polsce kojarzy, kim jest ta śpiewaczka – na jej nieczęste w kraju koncerty przychodzi niewielka publiczność. A szkoda. Docenił ją również jako znakomitą interpretatorkę Szymanowskiego Simon Rattle, zapraszając artystkę do nagrań ze swojego słynnego cyklu płyt z City of Birmingham Symphony Orchestra („Król Roger”, „Stabat Mater”). I właśnie Szymanowskiego oraz Karłowicza śpiewa Szmytka z węgiersko-belgijskim pianistą Levente Kende na swej nowej płycie. Jej jasny głos nadaje nową jakość pieśniom Karłowicza, które ze swymi młodopolskimi tekstami brzmią jak baśnie. Także „Rymy dziecięce”, które Szymanowski napisał do cyklu wierszy Kazimiery Iłłakowiczówny, mają w tej interpretacji walor dziecięcej niewinności.

 

Elżbieta Szmytka, Levente Kende, Mieczysław Karłowicz – Pieśni, Karol Szymanowski – Rymy dziecięce, Stowarzyszenie Muzyki Polskiej 2013

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną