Recenzja płyty: Agata Zubel, Andrzej Bauer, Cezary Duchnowski, „El Derwid – Plamy na słońcu”

Derwid współcześnie
Wyrafinowana tkanka wiolonczelowo-perkusyjno-fortepianowo-elektroniczna.
materiały prasowe

Wiele razy już odgrzewano piosenki Derwida, czyli – jak od kilku lat wiemy – Witolda Lutosławskiego. Kompozytor pisał je w latach 1956–63 dla zarobku. Trudno uwierzyć, że powstały też wówczas tak rewolucyjne utwory, jak „Muzyka żałobna”, „Gry weneckie” czy „Trzy Poematy Henri Michaux”. Piosenek stworzył bez mała 40, parę z nich osiągnęło status przebojów. Od dwóch lat duet ElettroVoce z wiolonczelistą Andrzejem Bauerem prezentuje zaaranżowany przez siebie program piosenek Derwida, najbardziej wartościowy artystycznie ze wszystkich dotychczasowych prób. W Roku Lutosławskiego doczekał się wydania płytowego. Nie są to już błahe piosenki, lecz miniatury operujące rozmaitymi środkami: od free jazzu („Cyrk jedzie”) po rock gotycki („Czarownica”), od nawiązań do piosenkarstwa lat 60. do cytatów z poważnej twórczości Lutosławskiego: III Symfonii („Z lat dziecinnych”), passacaglii z Koncertu na orkiestrę („Plamy na słońcu”) czy tematu wziętego z „Peleasa i Melizandy” Debussy’ego, przez Lutosławskiego użytego w wiolonczelowym „Grave” („Znajdziesz mnie wszędzie”). Wyrafinowaną tkankę wiolonczelowo-perkusyjno-fortepianowo-elektroniczną kontrapunktuje wszechstronny głos Agaty Zubel.

 

Agata Zubel, Andrzej Bauer, Cezary Duchnowski, El Derwid – Plamy na słońcu, CD Accord

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną