Recenzja płyty: Różni wykonawcy, „Song Reader. Twenty Songs by Beck”

Jack śpiewa Becka
To piosenki różnej klasy, wybitne mogą więc tu być co najwyżej pojedyncze wykonania. Ale i tak głupio nie posłuchać, jak inna wielka postać pokolenia – Jack White – śpiewa Becka.
materiały prasowe

Pod koniec 2012 r. Beck Hansen – jeden z ważniejszych autorów piosenek pokolenia dzisiejszych 40-latków – wydał niecodzienny album „Song Reader”. Nie płytę, tylko zestaw nut do samodzielnego wykonania. Żeby usłyszeć te piosenki, jego fani (także w Polsce, czego dowodem wersje wykonane przez Warszawską Orkiestrę Rozrywkową) musieli sami chwycić za instrumenty. Ale jakiś oficjalny zestaw różnych wersji wisiał w powietrzu. W końcu się pojawił i zawiera wykonania nagrane przez duże nazwiska – jest tu Norah Jones, jest Jarvis Cocker (Pulp), Jeff Tweedy (Wilco) i Jack White. Jest i sam Beck w jednym utworze. Problem z „Song Readerem” polega na tym, że choć ukazał się od razu drukiem, niczym standardy, nie jest to zestaw klasyczny. Choćby Marc Ribot („The Last Polka”) stylizował Becka na stary jazz, a Swamp Dogg pięknie przenosił go („America Here’s My Boy”) w świat niedzisiejszego soulu.

Różni wykonawcy, Song Reader. Twenty Songs by Beck, Capitol

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną