Muzyka

Żywa materia

Recenzja płyty: Jacaszek&Kwartludium, „Catalogue des arbres”

materiały prasowe
Muzyka z „Catalogue des arbres”, doceniona i wydana przez londyńską Touch Music, wydaje się rzeczywiście żyć.

Każda płyta Michała Jacaszka to odrębny świat i inny pomysł. Po muzycznych wizjach trenów Kochanowskiego („Treny”) i badaniu akustyki starych kościołów („Pentral”) mamy więc katalog drzew. Tworzony trochę przez nawiązanie do muzycznego katalogu ptaków Oliviera Messiaena, a trochę z pasji do nagrywania natury. Gdańszczanin rejestrował dźwięki różnych drzew i te terenowe nagrania w studiu miesza z pełnymi delikatności i wymagającymi szerokiej palety technik partiami na kwartet tradycyjnych instrumentów. Muzycy Kwartludium wywiązują się z wykonawczych zadań znakomicie, choć Jacaszek nie pozwolił im na popisy solowe – tu chodzi raczej o to, by oddać barwą i artykulacją wrażenie żywej materii. Bo muzyka z „Catalogue des arbres”, doceniona i wydana przez londyńską Touch Music, wydaje się rzeczywiście żyć. Ciekaw jestem, jak zareaguje na nią szeroka, po części rockowa publiczność, którą artysta zdobył m.in. dzięki występom na festiwalu Męskie Granie. Zresztą na kolejnej edycji w trio z Tomaszem Budzyńskim i Mikołajem Trzaską będzie przekładał na muzykę utwory Arthura Rimbaud. Ma więc już kolejny pomysł.

 

Jacaszek&Kwartludium, Catalogue des arbres, Touch/Gusstaff

Polityka 34.2014 (2972) z dnia 19.08.2014; Afisz. Premiery; s. 73
Oryginalny tytuł tekstu: "Żywa materia"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Agnieszka Graff i Elżbieta Korolczuk dla „Polityki”: Prawica nauczyła się grać w gender

Rozmowa z Agnieszką Graff i Elżbietą Korolczuk o kobietach, które na ulicach pokazują nowy feminizm, i mężczyznach zakażonych ultrakonserwatyzmem.

Katarzyna Czarnecka
01.12.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną