Muzyka

Piekło, czyściec, niebo

Recenzja płyty: Adam Strug, Kwadrofonik, „Requiem ludowe”

materiały prasowe
Teksty bardzo emocjonalne, mówiące o żegnaniu się ze światem, o strachu i pogodzeniu. Równie emocjonalne jest ich opracowanie muzyczne.

Pomysł na formę żałobną inspirowaną polską muzyką tradycyjną pojawił się już wówczas, gdy muzycy Kwadrofonika rozpoczęli swoją przygodę folkową, wygrywając konkurs Polskiego Radia Nowa Tradycja. Dopiero jednak Rok Kolberga i spotkanie ze śpiewakiem Adamem Strugiem pozwoliło im tę wizję urzeczywistnić. Wykorzystane zostały teksty pieśni pogrzebowych z XIX-wiecznego śpiewnika wydanego w Pelplinie, w których duch ludowy splata się z poetyką pamiętnych wierszy ks. Baki. Teksty bardzo emocjonalne, mówiące o żegnaniu się ze światem, o strachu i pogodzeniu. Równie emocjonalne jest ich opracowanie muzyczne. Nie brak tu dźwięków niekonwencjonalnych: uderzeń w klawiaturę komputera, chlupnięć wody, dźwięków z natury, wreszcie sygnału nieodbieranego telefonu (na zakończenie). Są też autentyczne nagrania ludowych lamentów, spiętrzone w wizji czyśćca; piekło obrazują upiorne, zwielokrotnione dźwięki dud i kołatek, a w finałowej wizji wieczności na tle wznoszących się akordów fortepianu, naprzemiennie z owym sygnałem telefonu odzywa się trombita, przypominając o Sądzie Ostatecznym. Wśród tego wszystkiego – przejmujący śpiew Adama Struga, naturalny i szczery do głębi. Poruszająca muzyka.

Adam Strug, Kwadrofonik, Requiem ludowe, Polskie Radio/NinA

Polityka 18.2015 (3007) z dnia 27.04.2015; Afisz. Premiery; s. 95
Oryginalny tytuł tekstu: "Piekło, czyściec, niebo"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

Marian Turski: Przeżyłem dwa marsze śmierci. Po wojnie nic nie pamiętałem

Najpierw miałem trwającą 20 lat amnezję. A potem nie chciałem. Dopiero kiedy w 2001 r. otwarto dla zwiedzających saunę (łaźnię), zgodziłem się coś powiedzieć publicznie.

Jacek Żakowski
27.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną