Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Terapeutyczny Tex-Mex

Recenzja płyty: Calexico, „Edge of the Sun”

materiały prasowe
Bardzo dobry materiał wspomagający w terapii antystresowej, antykorporacyjnej, antydiscopolowej i anty... (do wyboru).

Jesienią 2008 r. pisałem w tym miejscu o płycie „Carried to Dust”: „nazwa Calexico obiecuje typowe dla południowych stanów USA granie w stylu Tex-Mex, czyli muzykę z silnymi naleciałościami meksykańskimi, z elementami grania mariachi, nierzadko śpiewaną po hiszpańsku. Tu i ówdzie Calexico spełnia tę obietnicę, ale też oferuje dużo więcej. Sięga po dźwięki i brzmienia kojarzące się z jazzem, popem, portugalskim fado, muzyką country i licho wie z czym jeszcze”. Minęło 7 lat i oto ukazuje się najnowszy album grupy Calexico „Edge of the Sun”, który całkowicie spełnia warunki tamtego opisu. Panowie Joey Burns i John Convertino serwują słuchaczowi piosenki ulotne, rytmiczne, melodyjne, chwilami przypominające brzmieniowo duet Simona i Garfunkela. Meksykański akcent w nazwie grupy nadal zobowiązuje, czego dowodem jest piosenka „Cumbia de Donde”, która może być przebojem zarówno w Meksyku, jak i we wschodnim Los Angeles. „Edge of the Sun” to bardzo dobry materiał wspomagający w terapii antystresowej, antykorporacyjnej, antydiscopolowej i anty... (do wyboru).

Calexico, Edge of the Sun, City Slang

Ocena: 4,5/6

Polityka 19.2015 (3008) z dnia 05.05.2015; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Terapeutyczny Tex-Mex"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Apartamentowce na skażonej ziemi. Ludzie chcą tu mieszkać, a nie powinni

Jak to możliwe, że na skażonych gruntach powstają budynki mieszkalne?

Ryszarda Socha
22.06.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną