Muzyka

Melody muzykalna

Recenzja płyty: Melody Gardot, „Currency of Man”

materiały prasowe
Piosenka za piosenką utwierdzają słuchacza w przekonaniu, że ma do czynienia z płytą dojrzałej artystki.

Amerykańska piosenkarka Melody Gardot w pełni zasłużyła na swoje imię. Właśnie wydała swoją piątą płytę zatytułowaną „Currency of Man”. Jeśli porównać ten album do poprzedniego, „The Absence”, a także do wcześniejszych tytułów artystki, trudno nie zauważyć ewidentnej zmiany stylistycznej. Z muzyki Gardot znikają jazzowe czy latynoskie klimaty, a na ich miejsce wkracza soul, gospel, nawet trochę rocka. Nie są to jednak zmiany na gorsze. Bez względu na stylistykę Melody Gardot pozostaje niezwykle muzykalną i oryginalną autorką i wykonawczynią. Piosenki na „Currency of Man” są różnorodne, czarują nastrojem i bogatą instrumentacją. Siedmiominutowe, hipnotyzujące dziełko „If Ever I Recall Your Face” pokazuje, jak bez fajerwerków i tanich efektów przykuć uwagę słuchaczy. Z kolei „Bad News” przypomina legendarną kompozycję „Fever” i imponuje fantastycznymi partiami instrumentów dętych. Piosenka za piosenką utwierdzają słuchacza w przekonaniu, że ma do czynienia z płytą dojrzałej artystki, która nie waha się przyznawać inspiracji muzyką lat 70., ale też wyraża się bardzo współcześnie.

Melody Gardot, Currency of Man, Decca

Polityka 27.2015 (3016) z dnia 30.06.2015; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Melody muzykalna"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Drapacze chmur, które zmienią oblicze Nowego Jorku

W 2020 r. na Manhattanie zostaną oddane do użytku dwa rekordowo wysokie wieżowce. Już dominują nad panoramą miasta. A stoją przy tej samej ulicy.

Aleksander Świeszewski
25.01.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną