Recenzja płyty: Neil Young&Promise of the Real, „The Monsanto Years”

Człowiek z misją
Cały album poświęcony jest znienawidzonemu przez antyglobalistów rolniczemu koncernowi Monsanto.
materiały prasowe

Choć w tym roku skończy 70 lat, Neil Young pozostaje młody nie tylko z nazwiska. Stara się nadążyć za lewicowym duchem czasów, przy okazji płyt rzucając ludziom idee – a to krytykę wojny w Iraku, a to pochwałę ekologicznego transportu. Tym razem cały album poświęcił znienawidzonemu przez antyglobalistów rolniczemu koncernowi Monsanto, którego problemy ostatnio referowaliśmy (POLITYKA 26), co pozwala mi się tu zająć muzyką. A ta jest umiarkowanie udana. Temat główny uniósłby jeden utwór – singlowy „A Rock Star Bucks a Coffee Shop”, jego powtarzania nie uzasadnia prosta piosenkowa formuła całości. Ale zespół, który liderowi akompaniuje, z dwoma synami Williego Nelsona (Lukas i Micah) na gitarach, czuje siermiężną, ale rasową rockową stylistykę Younga nie gorzej niż jego stała grupa The Crazy Horse.

Neil Young&Promise of the Real, The Monsanto Years, Reprise

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną