Muzyka

Podwójne urodziny

Recenzja płyty: Motörhead, „XXXX Bad Magic”

materiały prasowe
Brytyjska grupa obchodzi w tym roku 40. urodziny.

Tytuł nowej płyty Motörhead „Bad Magic” poprzedzają cztery rzymskie cyfry „X”. To przypomnienie, że ta brytyjska grupa obchodzi w tym roku 40. urodziny. Zresztą 2015 to rok podwójnych urodzin dla zespołu. Również w tym roku, dokładnie 24 grudnia, liderowi Motörhead Lemmy’emu Kilmisterowi stuknie siedemdziesiątka. To nie tylko okazja do świętowania, ale także szansa na uświadomienie światu, że zespół, a właściwie Lemmy, nadal tworzy i działa. To przypomnienie brzmi o tyle bardziej wyraziście, że muzyk przechodził poważne załamanie zdrowotne, które groziło uniemożliwieniem dalszej pracy. Jak podają źródła, odstawił używki i, zaopatrzony w rozrusznik serca, działa, jak gdyby czas stanął w miejscu. „Bad Magic” nie zawodzi fanów metalowego rocka Motörhead. Bębny grzmią, gitary wymiatają, a Lemmy nadal wyznaje zasadę określoną w rozpoczynającym płytę utworze „Victory or Die” – „Zwycięstwo albo śmierć”. A na koniec płyty zostawił niespodziankę: po 12 własnych utworach Motörhead prezentuje swoją wersję „Sympathy for the Devil”! Trzeba być Lemmym, żeby ścigać się ze Stonesami.

Motörhead, XXXX Bad Magic, UDR

Ocena: 4,5/6

Polityka 37.2015 (3026) z dnia 08.09.2015; Afisz. Premiery; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Podwójne urodziny"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Zapomniana historia Mietka Kosza

Film Macieja Pieprzycy „Ikar. Legenda Mietka Kosza” z brawurową rolą Dawida Ogrodnika przypomina wielką postać tytułowego niewidomego pianisty. To powód, by raz jeszcze zastanowić się nad wciąż nośnym mitem artysty straceńca.

Mirosław Pęczak
19.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną