Muzyka

Nowocześnie, bez elektroniki

I właśnie takie tęsknoty zaspokaja „Muzyka dla krokodyli” Susheeli Raman. Jest w tej muzyce coś ze stylu nowojorskiego nocnego klubu ? la Norah Jones, z szybszej Morcheeby z etnicznym nalotem oraz regularnego jazzu.

Na swoich poprzednich dwóch płytach Raman bawiła się dźwiękami z rodzimych Indii, nie wychodząc specjalnie poza etno. Tymczasem „Music For Crocodiles” jest zupełnie inna – bogata (brzdąka hinduski sitar, szaleją elektryczne skrzypce, a Raman prowadzi całość miękkim, głębokim głosem), egzotycznie różnorodna i nowoczesna, choć bez wspomagania się elektroniką. Bardzo dobra propozycja dla wymagających sporo nawet od spokojnej muzyki.

Susheela Raman, Music For Crocodiles, EMI 2005

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Emeryci na psychotropach

Potrafią wyłudzać recepty, tłumaczyć, że od leków, które nie uzależniają, mają alergię. I dlatego muszą brać psychotropy. A psychiatrzy przyznają: rekordziści potrafią brać je przez kilka lat.

Katarzyna Kaczorowska
26.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną