Muzyka

Nowocześnie, bez elektroniki

I właśnie takie tęsknoty zaspokaja „Muzyka dla krokodyli” Susheeli Raman. Jest w tej muzyce coś ze stylu nowojorskiego nocnego klubu ? la Norah Jones, z szybszej Morcheeby z etnicznym nalotem oraz regularnego jazzu.

Na swoich poprzednich dwóch płytach Raman bawiła się dźwiękami z rodzimych Indii, nie wychodząc specjalnie poza etno. Tymczasem „Music For Crocodiles” jest zupełnie inna – bogata (brzdąka hinduski sitar, szaleją elektryczne skrzypce, a Raman prowadzi całość miękkim, głębokim głosem), egzotycznie różnorodna i nowoczesna, choć bez wspomagania się elektroniką. Bardzo dobra propozycja dla wymagających sporo nawet od spokojnej muzyki.

Susheela Raman, Music For Crocodiles, EMI 2005

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Mama transpłciowego dziecka: Mój syn czuje, że w Polsce jest nikim

Nie czarujmy się, że Polki i Polacy na pstryknięcie palcami zrozumieją, co to znaczy transpłciowość. Ale Pawłowicz i Kaczyński paradoksalnie przyczyniają się do edukacji społeczeństwa – mówi Ewelina Słowińska, mama Saszy, aktywistka fundacji Trans-Fuzja.

Mateusz Witczak
12.04.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną