Muzyka

Queen bez Freddie'go

Jasne, tamtego głosu nikt nie powtórzy, ale podwójna płyta koncertowa „Return Of The Champions”, która znajdzie się w sklepach 12 września, zasługuje na przyjęcie więcej niż życzliwe. Przede wszystkim Rodgers nie sili się na żadne naśladownictwo, a że zawsze w o wiele większym stopniu niż wielki Freddie czuł się rockmanem, duch rockowej wolności udziela się instrumentalistom.

Złote przeboje Queenów z „We Will Rock You” i „We Are the Champions” na czele nie tracą na nowym wykonaniu, ciekawie brzmi nawet słynna „Bohemian Rhapsody”, którą trudno sobie wyobrazić bez głosu Mercury’ego. Siłą rzeczy słucha się tego jak klasyki, tyle że w tym akurat wydaniu jest to klasyka szczerego rocka bez pretensji do opery, czemu lubił, oj lubił, ulegać Freddie...

Queen + Paul Rodgers, Return Of The Champions, EMI

Reklama

Czytaj także

Historia

Od SB do NATO i UE

Książka amerykańskiego dziennikarza Johna Pomfreta pokazuje, jak po 1989 r. solidarnościowe władze z pomocą byłych szpiegów SB otworzyły nam drzwi na Zachód.

Grzegorz Rzeczkowski
17.01.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną