Muzyka

Fantastyczna Marysia

Jest diabelnie muzykalna, śpiewa czasem jak anioł, a czasem jak czarownica, i lubi różne style, ze wskazaniem na folk i bluesa. Niedawno ukazała się jej najnowsza płyta „Sweet Lovin’ Ol’ Soul”, która jest hołdem złożonym niejakiej Memphis Minnie, kompletnie u nas nieznanej amerykańskiej gitarzystce i wokalistce bluesowej.

Mamy więc prawdziwą atmosferę klasycznego akustycznego bluesa, wzbogaconą brzmieniem gitary i banjo Taj Mahala. Obok Marysi i Tadzia występuje tu również spora grupa prawdziwych, nie wirtualnych muzyków, a pośród nich Steve Freund, Pinetop Perkins i Alvin Youngblood Hart. Smaczny kąsek dla miłośników prawdziwego grania i kołysania. Przy tej okazji wymyśliłem hasło: „Nie patrzmy w metryki – słuchajmy muzyki”.

Maria Muldaur, Sweet Lovin’ Ol’ Soul, Stony Plain 2005

Reklama

Czytaj także

Kultura

Kompozytorki wchodzą do gry

Kiedyś mieliśmy wśród kompozytorek pojedyncze przykłady spektakularnych karier. Ale najmłodsze pokolenie idzie całą ławą, co było widoczne na jesiennych festiwalach muzyki współczesnej.

Dorota Szwarcman
01.12.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną