Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Nowa kreacja

Recenzja płyty: David Bowie, „★”

materiały prasowe
Ta bardzo udana płyta – oparta po części na niezłych nowych wersjach utworów zarejestrowanych na okolicznościowym singlu podczas sesji z Marią Schneider – daje nowe argumenty zwolennikom tego zmieniającego się artysty.

Na poprzedniej płycie „The Next Day” David Bowie przypomniał o sobie. Pod każdym względem – bo odwoływał się do swoich dawnych piosenek, powracając na scenę po dłuższym milczeniu. Na najnowszej, zatytułowanej „H”(albo – jak kto woli – „Blackstar”), przypomina już, na co naprawdę go stać. Z jazzowych inspiracji big-bandem Marii Schneider, dzięki której poznał kluczowego dla brzmienia nowych piosenek saksofonistę Donny’ego McCaslina, stworzył coś, co jest w jego repertuarze pewnym odświeżeniem. Formułę rocka opartą właśnie na jazzowych brzmieniach i bardziej swobodną. Zapowiadający tę płytę utwór tytułowy to wręcz minisuita. Bowie nie gubi przy tym energii, a do rozbudowanej narracji – znów fantastycznej, z nieco Lynchowską wizją religii – dorzuca nowofalowy, chłodny klimat (znakomity „Lazarus”). Nie gra siebie, znów kreuje, wątki z jego dawnej twórczości się pojawiają, ale ta bardzo udana płyta – oparta po części na niezłych nowych wersjach utworów zarejestrowanych na okolicznościowym singlu podczas sesji z Marią Schneider – daje nowe argumenty zwolennikom tego zmieniającego się artysty. A jemu samemu – kilka nowych tropów.

David Bowie , ISO Records

Polityka 3.2016 (3042) z dnia 12.01.2016; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Nowa kreacja"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Każde „nie” to głos szatana. Przemoc księży egzorcystów wychodzi na światło dzienne

W czasie śledztwa zamiast skupić się na tym, że odebrano mi wolność i molestowano, zajmowano się udowodnieniem, czy umiem mówić po aramejsku. Gdyby zmienić słowa „oprawca ksiądz” na „oprawca mężczyzna”, optyka na to, co się stało, byłaby zupełnie inna – mówi Irena, egzorcyzmowana wbrew woli przez kilkunastu księży.

Agata Szczerbiak
13.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną