Muzyka

Jeszcze bardziej jary Buddy

Nominalnie jest jednym z najsłynniejszych bluesmanów, ale w rzeczywistości pozwala sobie na bardzo nieortodoksyjne wyskoki. Z taką pozycją, jaką zapewnił sobie na rynku, może sobie na wiele pozwolić. Jego najnowsza płyta oscyluje nieco w stronę soulu (kompozycje Mayfielda, Reddinga, Hayesa), choć nie brakuje tu klasycznego bluesowego grania, jak choćby w „Somebody’s Sleeping in My Bed” czy „Cut You Loose”.

Sporą niespodzianką jest klasyczny kawałek Hawkinsa „I Put a Spell On You” zdominowany przez Carlosa Santanę, jakby wyjęty z jednej z jego płyt. Wśród gości widzimy również Tracy Chapman, Roberta Randolpha i Keitha Richardsa. Trochę eklektycznie, ale też nie nudno i w sumie bardzo przyjemnie.

Buddy Guy, Bring ‘Em In, Silvertone Records 2005

Reklama

Czytaj także

Kultura

Kompozytorki wchodzą do gry

Kiedyś mieliśmy wśród kompozytorek pojedyncze przykłady spektakularnych karier. Ale najmłodsze pokolenie idzie całą ławą, co było widoczne na jesiennych festiwalach muzyki współczesnej.

Dorota Szwarcman
01.12.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną