Recenzja płyty: Włodek Pawlik, Adam Zagajewski, „Mów spokojniej”

Piosenki Zagajewskiego
Największe wrażenie robią cztery wiersze przeczytane osobiście przez poetę, bardzo po prostu i naturalnie, oplecione przez pianistę nastrojową improwizacją.
materiały prasowe

To płyta trochę niespodziewana, choć nie jest niespodzianką kolejna poetycka fascynacja Włodka Pawlika – można przypomnieć tu jego projekty poświęcone poezji Jarosława Iwaszkiewicza czy Józefa Czechowicza. Ale że z wysublimowanych, nieregularnych wierszy Adama Zagajewskiego, łączących apollińską równowagę z egzystencjalnym niepokojem, można zrobić po prostu piosenki, trudno byłoby przewidzieć. Jednak poecie przypadły do gustu ich muzyczne interpretacje dokonane przez Pawlika. Miało to oczywiście podstawowe znaczenie, ponieważ musiał się zgodzić na nadanie wierszom przynajmniej pozorów regularności, niezbędnej w piosenkach. Trzeba było je skrócić o pojedyńcze zwroty, poprzestawiać wersy, czasem stworzyć refren. Wiele z tych koncepcji zaskakuje: niemal punkrockowy protest song stworzony z połączenia wierszy „Podziemne pociągi” i „Dzieciństwo”, ironicznie kabaretowi „Filozofowie”, pogodny gospel „Zwyczajne życie”, romantyczne ballady. Świetni są wokaliści – Natalia Wilk, Łukasz Jemioła i Marek Bałata, dużo młodzieńczej energii wnosi Weezdob Collective z Poznania. Ale naprawdę największe wrażenie robią cztery wiersze przeczytane osobiście przez poetę, bardzo po prostu i naturalnie, oplecione przez pianistę nastrojową improwizacją.

Włodek Pawlik, Adam Zagajewski, Mów spokojniej, aagap

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną