Muzyka

Grzeczna świąteczna Diana

Jedni artyści próbują tworzyć nową okołoświąteczną klasykę, inni sięgają po sprawdzone przez lata utwory. Diana Krall postanowiła zastosować tę drugą metodę. Jej płyta „Christmas Songs” przynosi bardzo przewidywalny zestaw utworów. Mamy tu i „Jingle Bells”, i „Let It Snow”, i nawet milion czterysta pięćdziesiątą ósmą wersję „White Christmas”.

Krall jest grzeczną dziewczynką, więc nie oczekujmy tu żadnych szaleństw. Ale w tym przypadku w ogóle, ale to w ogóle, nie narzekam. Ten zrelaksowany i, powiedziałbym, leniwie kołyszący charakter płyty, a także hipnotyczny głos i niesłychana muzykalność Diany każą mi wyobrazić sobie bajkowy, świąteczny, zimowy pejzaż w krainie spokoju, szczęścia i dobrych myśli. Przecież nie można bez przerwy ekscytować się urodą i czarem polskich parlamentarzystów.

Diana Krall, Christmas Songs, Verve 2005

Reklama

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną