Muzyka

Madonna dla nastolatków

„Confessions...” to odwrót od elektronicznego popu w kierunku muzyki tanecznej. Niestety, płyta – choć spójna – jest utrzymana w stylu eurodance, najbardziej prymitywnej odmianie muzyki klubowej, i nie ratują jej nawet umiejętne autocytaty i nawiązania. Odstraszy starszych fanów, ale zadowoli za to nastoletnich słuchaczy.

47-letnia dziś Madonna już nie czaruje, że umie śpiewać i ma coś ważnego do przekazania. Choć zdarzają się niezłe momenty (tekstowo – „Isaac”, brzmieniowo – „Push”), jak na album dyskotekowy przystało, dostajemy przeważnie proste melodie, nowoczesne, ale nie nowatorskie aranżacje i teksty pozbawione głębszych treści. Zapewne gdyby tej płyty nie sygnowała Madonna, nikt nie zwróciłby na nią uwagi. A tak, jest na niej kilka gwarantowanych hitów. Tylko co z tego, gdy co tydzień takich utworów jest cała nowa „gorąca dwudziestka”.

Madonna, Confessions on a Dancefloor, Warner 2005

Reklama

Czytaj także

Kraj

O co chodzi Lewicy

Opinie, kto, poza Jarosławem Kaczyńskim, wygrał na głosowaniu w sprawie europejskich pieniędzy, są podzielone. Ale pewne jest, że opozycja jako całość mocno oddaliła się od perspektywy zwycięstwa nad Zjednoczoną Prawicą.

Rafał Kalukin
14.05.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną