Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Madonna dla nastolatków

„Confessions...” to odwrót od elektronicznego popu w kierunku muzyki tanecznej. Niestety, płyta – choć spójna – jest utrzymana w stylu eurodance, najbardziej prymitywnej odmianie muzyki klubowej, i nie ratują jej nawet umiejętne autocytaty i nawiązania. Odstraszy starszych fanów, ale zadowoli za to nastoletnich słuchaczy.

47-letnia dziś Madonna już nie czaruje, że umie śpiewać i ma coś ważnego do przekazania. Choć zdarzają się niezłe momenty (tekstowo – „Isaac”, brzmieniowo – „Push”), jak na album dyskotekowy przystało, dostajemy przeważnie proste melodie, nowoczesne, ale nie nowatorskie aranżacje i teksty pozbawione głębszych treści. Zapewne gdyby tej płyty nie sygnowała Madonna, nikt nie zwróciłby na nią uwagi. A tak, jest na niej kilka gwarantowanych hitów. Tylko co z tego, gdy co tydzień takich utworów jest cała nowa „gorąca dwudziestka”.

Madonna, Confessions on a Dancefloor, Warner 2005

Reklama

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną