Muzyka

Niezmiennie doskonali

Recenzja płyty: Pink Martini, „Je dis oui!”

materiały prasowe
Przekraczając bezustannie przeróżne granice, Pink Martini nigdy nie wykraczają poza granice dobrego gustu muzycznego i mistrzowskiego wykonania.

Zespół Pink Martini imponuje niezmienną wysoką jakością swoich muzycznych propozycji. Istniejąca już z górą 20 lat orkiestra z Portland w stanie Oregon wydała właśnie swoją kolejną, dziesiątą już płytę. Album „Je dis oui!” to uroczy zestaw melodii, pięknych wykonań, hołdujący wyznawanej przez zespół od zawsze zasadzie, że piosenka nie zna granic. Rozpoczyna się od czarującego wykonania kompozycji „Joli garçon”, ale we Francji długo nie pozostajemy. Pink Martini zabiera nas w kolorową podróż nie tylko po wielu regionach świata, ale i w czasie. Mamy więc tu wykonanie słynnego dzieła duetu Rodgers/Hart „Blue Moon”, znanego m.in. z nagrania Elvisa Presleya, mamy też przypomniany po pół wieku przebój Miriam Makeby „Pata Pata”. Przekraczając bezustannie przeróżne granice, Pink Martini nigdy nie wykraczają poza granice dobrego gustu muzycznego i mistrzowskiego wykonania.

Pink Martini, Je dis oui!, Wrasse

Polityka 2.2017 (3093) z dnia 10.01.2017; Afisz. Premiery; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "Niezmiennie doskonali"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Romanowski zjadł z Ziobrą beczkę soli, żołnierzem był wiernym. Teraz może za to zapłacić

Z Ziobrą zjadł beczkę soli, w resorcie nadzorował aferalny Fundusz Sprawiedliwości, jest numerariuszem kościelnej organizacji Opus Dei. Marcin Romanowski w tym tygodniu może trafić do aresztu.

Anna Dąbrowska
12.07.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną