Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Chopin w Hamburgu

Recenzja płyty: Jan Lisiecki, NDR Elbphilharmonie Orchester, Krzysztof Urbański, „Chopin: Works for Piano&Orchestra”

materiały prasowe
Utwory mają naprawdę wiele wdzięku i wydawałoby się, że trudno jest je zepsuć.

Dwóch młodych polskich artystów (Jan Lisiecki co prawda jest Kanadyjczykiem, ale z polskich rodziców), obaj robią świetną międzynarodową karierę, obaj przystojni blondyni, upozowani efektownie w książeczce do płyty na licznych zdjęciach na tle portu hamburskiego i nowej, kultowej już budowli Elbphilharmonie (choć płyta została nagrana nie w owej nowej sali, ale w studiu Norddeutsche Rundfunk). Program – wyłącznie Chopin, kilka sympatycznych młodzieńczych dzieł na fortepian i orkiestrę, wszystkie poza koncertami: Andante spianato i Wielki Polonez, Rondo à la Krakowiak, Wariacje na temat „Là ci darem la mano” i Fantazja na tematy polskie, do tego jeszcze solowy Nokturn cis-moll op. posth. jako bonus. Niestety, płyta rozczarowuje. Partia fortepianowa grana pretensjonalnie, minoderyjnie wręcz; orkiestra zbyt wielka i hucząca do tych lekkich bibelocików. Szkoda, bo te utwory mają naprawdę wiele wdzięku i wydawałoby się, że trudno jest je zepsuć.

Jan Lisiecki, NDR Elbphilharmonie Orchester, Krzysztof Urbański, Chopin: Works for Piano&Orchestra, Deutsche Grammophon

Polityka 14.2017 (3105) z dnia 04.04.2017; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Chopin w Hamburgu"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Za jakie grzechy? O co proboszcz procesuje się z parafianami

Ki diabeł?! – pomyślała pani sołtyska, gdy dostała wezwanie na komisariat. Wnet się jednak okazało, że żaden diabeł, tylko ksiądz postanowił ścigać parafian na drodze prawnej.

Zbigniew Borek
04.07.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną