Muzyka

Transowy blues

Recenzja płyty: Otis Taylor, „Fantasizing About Being Black”

materiały prasowe
Artysta obok tekstów proponuje słuchaczowi znakomitą muzykę.

Otis Taylor od lat konsekwentnie robi swoje. Nie obchodzą go mody i trendy, co z pewnością odbija się na wynikach sprzedaży płyt, ale też upewnia miłośników jego talentu, że mogą niemal „w ciemno” akceptować kolejne płyty artysty. Tak też jest z najnowszym albumem „Fantasizing About Being Black”. Już sam tytuł określa tematykę tekstów na płycie. Taylor w swoich utworach mówi o problemach Afroamerykanów, o ich miejscu i sytuacji we współczesnym świecie. Nie jest to jednak śpiewana publicystyka. Artysta obok tekstów proponuje słuchaczowi znakomitą muzykę. Typowy dla niego transowy blues mieni się różnymi odcieniami przypominającymi rockowe i jazzowe korzenie tego znakomitego muzyka. Chwilami hipnotyczna narracja Taylora przypomina melorecytacyjne rozbudowane opowiadania Isaaca Hayesa, ale żaden z zamieszczonych na płycie utworów nie przekracza (a szkoda) 5 minut, więc nawet niecierpliwi i pędzący za różnymi króliczkami odbiorcy nie zdążą się zaniepokoić.

Otis Taylor, Fantasizing About Being Black, Inakustik

Polityka 14.2017 (3105) z dnia 04.04.2017; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Transowy blues"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Świat

PiS wprowadza „ruski ład”? Polska spiera się z UE, Kreml klaszcze

„Ruski ład” w Polsce to scenariusz, któremu Kreml kibicuje od lat. Zresztą do tej pory prognozy Rosjan sprawdzają się co do joty. Co to oznacza? Że Polska z Unii formalnie wprawdzie nie wystąpi, ale osunie się na jej peryferie.

Agnieszka Bryc
22.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną