Recenzja płyty: Otis Taylor, „Fantasizing About Being Black”

Transowy blues
Artysta obok tekstów proponuje słuchaczowi znakomitą muzykę.
materiały prasowe

Otis Taylor od lat konsekwentnie robi swoje. Nie obchodzą go mody i trendy, co z pewnością odbija się na wynikach sprzedaży płyt, ale też upewnia miłośników jego talentu, że mogą niemal „w ciemno” akceptować kolejne płyty artysty. Tak też jest z najnowszym albumem „Fantasizing About Being Black”. Już sam tytuł określa tematykę tekstów na płycie. Taylor w swoich utworach mówi o problemach Afroamerykanów, o ich miejscu i sytuacji we współczesnym świecie. Nie jest to jednak śpiewana publicystyka. Artysta obok tekstów proponuje słuchaczowi znakomitą muzykę. Typowy dla niego transowy blues mieni się różnymi odcieniami przypominającymi rockowe i jazzowe korzenie tego znakomitego muzyka. Chwilami hipnotyczna narracja Taylora przypomina melorecytacyjne rozbudowane opowiadania Isaaca Hayesa, ale żaden z zamieszczonych na płycie utworów nie przekracza (a szkoda) 5 minut, więc nawet niecierpliwi i pędzący za różnymi króliczkami odbiorcy nie zdążą się zaniepokoić.

Otis Taylor, Fantasizing About Being Black, Inakustik

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną