Recenzja płyty: Sinfonia Varsovia Brass, „Brass”

Blaszana niespodzianka
Po raz pierwszy w Polsce sekcja blaszana jednej z najlepszych naszych orkiestr zajmujących się na co dzień muzyką poważną nagrała płytę z zupełnie innym repertuarem.
materiały prasowe

A wszystko zaczęło się od owacyjnie przyjętego koncertu przed Pałacem Kultury zeszłego lata, w ramach corocznego festiwalu Sinfonia Varsovia Swojemu Miastu, podczas którego orkiestra ma możność zaprezentować się w różnych swych odsłonach. Ta okazała się tak udana, że muzycy postanowili ją utrwalić. Dziesięciu „dęciaków” i trzech perkusistów prezentuje tu program klasyki amerykańskiej i latynoskiej literatury na orkiestry dęte – od „Soul bossa nova” Quincy’ego Jonesa i „Libertango” Astora Piazzolli po temat Chucka Mangione z „Dzieci Sancheza” – z taką frajdą i wirtuozerią, że można sobie wyobrazić przy nich pyszną zabawę na potańcówce retro. Do jednego z utworów został też pozyskany rewelacyjny Wayne Bergeron, w trzech innych występuje jeszcze jeden trębacz z zewnątrz – Jerzy Małek. A na koniec, jak memento mówiące o tym, skąd wywodzą się muzycy, jedyny akcent z klasyki: wariacja „Nimrod” z „Enigma Variations” Edwarda Elgara. Długa przerwa przed tym punktem programu to efekt zamierzony – ma ten utwór oddzielić od reszty.

Sinfonia Varsovia Brass, Brass, Warner Classics

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną