Muzyka

Blaszana niespodzianka

Recenzja płyty: Sinfonia Varsovia Brass, „Brass”

materiały prasowe
Po raz pierwszy w Polsce sekcja blaszana jednej z najlepszych naszych orkiestr zajmujących się na co dzień muzyką poważną nagrała płytę z zupełnie innym repertuarem.

A wszystko zaczęło się od owacyjnie przyjętego koncertu przed Pałacem Kultury zeszłego lata, w ramach corocznego festiwalu Sinfonia Varsovia Swojemu Miastu, podczas którego orkiestra ma możność zaprezentować się w różnych swych odsłonach. Ta okazała się tak udana, że muzycy postanowili ją utrwalić. Dziesięciu „dęciaków” i trzech perkusistów prezentuje tu program klasyki amerykańskiej i latynoskiej literatury na orkiestry dęte – od „Soul bossa nova” Quincy’ego Jonesa i „Libertango” Astora Piazzolli po temat Chucka Mangione z „Dzieci Sancheza” – z taką frajdą i wirtuozerią, że można sobie wyobrazić przy nich pyszną zabawę na potańcówce retro. Do jednego z utworów został też pozyskany rewelacyjny Wayne Bergeron, w trzech innych występuje jeszcze jeden trębacz z zewnątrz – Jerzy Małek. A na koniec, jak memento mówiące o tym, skąd wywodzą się muzycy, jedyny akcent z klasyki: wariacja „Nimrod” z „Enigma Variations” Edwarda Elgara. Długa przerwa przed tym punktem programu to efekt zamierzony – ma ten utwór oddzielić od reszty.

Sinfonia Varsovia Brass, Brass, Warner Classics

Polityka 15.2017 (3106) z dnia 11.04.2017; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Blaszana niespodzianka"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Uzależnieni od uzależnionych

Seks, hazard, komputer – z uzależnionym żyje się na krawędzi. Chciałoby się mieć gwarancję, że nałóg partnera nie powróci. Ale gwarancji nie ma i nie będzie.

Izabela O’Sullivan
17.09.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną