Muzyka

Jak Hindus z Hiszpanem

◊ ◊ ◊ ◊

Okazuje się jednak, że oba te żywioły daje się zespolić i to niekoniecznie dlatego, że przed wiekami flamenco przynieśli ze sobą do Hiszpanii Cyganie o hinduskich korzeniach. Spoiwem jest raczej to, co aktualne, czyli popularność muzyki etnicznej, która po odpowiednich zabiegach może być atrakcyjna na przykład dla Polaka.

Płyta „Indialucia” płynie na fali tej fascynacji, wzmocnionej trochę Bollywoodem i zawsze silnym zainteresowaniem muzyką latynoską. Hindusko-hiszpańskie etno zmierza nieco w stronę popu, ale dzięki zaproszonym do nagrania hinduskim i hiszpańskim muzykom tudzież bardzo sprawnemu Czajkowskiemu nie mamy wrażenia, iżbyśmy obcowali z jakimś muzycznym ersatzem. Słucha się bowiem świetnie, a jak kto chce, może przy tym nawet zatańczyć.

Gorąco polecam!

Michał Czajkowski, Indialucia, CM Records

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Bajki dla suwerena. Dlaczego filmy Patryka Vegi są tak popularne?

Rozmowa z dr. hab. Jackiem Wasilewskim o tym, co takiego wie o Polakach Patryk Vega, czego nie wiedzą inni.

Joanna Cieśla
20.03.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną