Muzyka

Jak góra z morzem

Recenzja płyty: Krzysztof Trebunia-Tutka&Tymon Tymański, „Zbójnickie”

materiały prasowe
Dwa żywioły – góralski tradycyjny i nadmorski yassowy – splotły się w heterogeniczny, ale zaskakująco spójny warkocz dźwięków.

Dla Krzysztofa Trebuni-Tutki nie jest niczym nowym grywanie jego podhalańskiej kapeli z muzykami z innych geograficznych i artystycznych kontynentów. Przypomnijmy choćby jego wspólny album z 1993 r. z jamajskimi muzykami reggae z Twinkle Brothers. Nie powinno więc dziwić, że tym razem nagrał płytę z Tymonem Tymańskim, dobrym duchem trójmiejskiej rockowo-jazzowej alternatywy i współtwórcą lokalnego nurtu nazwanego yassem. Dwa żywioły – góralski tradycyjny i nadmorski yassowy – splotły się tu w heterogeniczny, ale zaskakująco spójny warkocz dźwięków.

Krzysztof Trebunia-Tutka&Tymon Tymański, Zbójnickie, Agora

Polityka 38.2017 (3128) z dnia 19.09.2017; Afisz. Premiery; s. 67
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak góra z morzem"
Reklama

Czytaj także

Świat

Przystanek amnezja. Dlaczego Memoriał tak przeszkadzał Putinowi

Rosji Putina nie potrzeba stowarzyszenia Memoriał, tylko historii pełnej zwycięstw, dumy i bohaterstwa. Podłości i zbrodnie z dziejów należy wymazać. A tych, którzy tego nie rozumieją – pozamykać.

Paweł Reszka
11.01.2022