Muzyka

Pop dla mam

◊ ◊ ◊

Przez cztery lata od jego ostatniej płyty „Human Conditions” sporo się na rockowej scenie zmieniło. Ashcroft widocznie tego nie zauważył. Wydany właśnie album „Keys To The World” można było wydać w 1997 r., świetnie by wyglądał obok płyt Wet Wet Wet, Sheryl Crow, Boba Dylana czy ówczesnych Rolling Stonesów.

Tyle że mamy rok 2006, a Ashcroft nie jest jeszcze dziadkiem. Grzeczne, miałkie, przeciętne granie po prostu mu nie przystoi. I to w czasie, gdy alternatywa rośnie w siłę po obu stronach oceanu. Gdzie dawna zadziorność, gdzie ta moc?! Zamiast rockowego ognia „Keys To The World” przynosi gitarowy pop dla mam.

Richard Ashcroft, Keys To The World, Parlophone/EMI 2006

Reklama

Czytaj także

Kraj

Turbopatriotyzm – broń prawicy

Rozmowa z Marcinem Napiórkowskim, kulturoznawcą, o tym, dlaczego turbopatriotyzm pokonał softpatriotyzm i co z tym zrobić.

Joanna Podgórska
24.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną