Recenzja płyty: Bogusław Schaeffer, „Monodram”

Opera Schaeffera
Kolejna kolekcjonerska, w nietypowej formie wydana, pozycja nie tylko dla amatorów awangardy sprzed pół wieku, z twórczością ze Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia na czele.
materiały prasowe

„Monodram” powstał ze spektaklu „Sonata księżycowa”, stworzonego przez Józefa Szajnę dla Ireny Jun na podstawie tekstów wziętych z dzieł dwóch greckich poetów, Iannisa Ritsosa i Jorgosa Seferisa, układających się w jedną opowieść o starej kobiecie. Była to zarazem pierwsza współpraca reżysera z Schaefferem (która potem rozwinęła się w innych spektaklach) oraz pierwszy monodram wspaniałej Ireny Jun, dla której ta forma stała się specjalnością. Co więcej, artystka wykonuje „Sonatę” do dziś, dodając siebie 80-letnią do głosu siebie młodej grającej starość. Muzyka, oparta na przetworzonych elektronicznie fragmentach instrumentalnych, w tym wziętych z innych dzieł Schaeffera, oraz głosie aktorki, powstała przy szerokiej współpracy Bohdana Mazurka ze Studia Eksperymentalnego. To po prostu poezja czysta, warto posłuchać „Monodramu” nie tylko dla atrakcyjności brzmień i kreacji Jun, ale też dla zapoznania się z zapomnianą, a niezwykle ciekawą, popularną właśnie 50 lat temu, formą opery radiowej. W dwupłytowym albumie znajduje się też parę fragmentów innych wersji oraz dwa z innych spektakli z muzyką Schaeffera: „Szkarłatnego prochu” i „Troilusa i Kresydy”.

Bogusław Schaeffer, Monodram, NCK/Requiem Records

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną