Recenzja płyty: Lao Che, „Wiedza o społeczeństwie”

Twardy orzeł
Dużo tu wytykania zbiorowych wad Polaków, niemało na temat sporów, hipokryzji i religii, choć bez szukania winnych i ostatecznego narażania się komukolwiek.
materiały prasowe

Płocki zespół Lao Che krąży nad różnymi mitami i gusłami narodowymi, ale robi to ostrożnie. Umiarkowanie słychać również na albumie „Wiedza o społeczeństwie”. Słuchaczy wita symboliczna okładka z dwóch gestów zwycięstwa skręconych w drut kolczasty i tekst „Kapitana Polski”: „Ukaż się duchem i ciałem/Wszystkim nam, ponad podziałem/Przybądź i bądź bez zarzutu/Tak dla Tutsi jak dla Hutu”. Gościnnie pojawia się tu Fisz, a jego brat Emade ponownie pomaga przy produkcji płyty. Muzycznie rzecz łączą taneczne, syntezatorowe oraz rockowe brzmienia. Ale pierwszy plan wypełniają złote myśli i przenośnie budowane przez lidera Lao Che Huberta Dobaczewskiego: „Twardy orzeł do zgryzienia”, „Naszych dusz nie uratuje nawet Chrystus plus” albo „Uchodźcą jestem/Zmuszony uchodzić za kogoś, kim nie jestem”, które zwykle ubarwiają przekaz (efektowna „Liczba mnoga”), ale ostatecznie często zaciemniają wymowę całości. Można jednak sumować: dużo tu wytykania zbiorowych wad Polaków, niemało na temat sporów, hipokryzji i religii, choć bez szukania winnych i ostatecznego narażania się komukolwiek. Co może nie wpływa na artystyczną wielkość, ale pewnie lepiej robi na zdrowie.

Lao Che, Wiedza o społeczeństwie, Mystic

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną