Recenzja płyty: Boz Scaggs, „Out of the Blues”

Dojrzały zespół marzeń
materiały prasowe

Tytuł nowej płyty Boza Scaggsa „Out of the Blues” nie pozostawia cienia wątpliwości co do muzyki, którą niesie. Ten album to dopełnienie prezentowanej przez artystę trylogii poświęconej bluesowi. Zaledwie 9 utworów, w tym tylko jeden ze Scaggsem jako współautorem, ale jakość tych piosenek wzorcowa. Niemałą rolę ma tu skład towarzyszących wokaliście muzyków. To doborowa stawka wytrawnych instrumentalistów z ogromnym dorobkiem. Doyle Bramhall II i Charlie Sexton na gitarach, Ray Parker Jr na gitarze rytmicznej, Jim Keltner przy bębnach, do tego jeszcze świetna sekcja instrumentów dętych – i mamy zespół marzeń. Boz Scaggs, mimo sporo przekroczonej siedemdziesiątki, brzmi doskonale, a mądrze dobrany zestaw utworów – od spokojnie kołyszących, jak np. „On the Beach” Neila Younga, po dynamiczne, jak otwierający całość „Rock and Stick”, nie pozwala na moment znudzenia. Dopracowana, dojrzała płyta dla wszystkich, którzy przedkładają jakość prawdziwej sztuki nad muzyczne błyskotki.

Boz Scaggs, Out of the Blues, Decca

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną