Recenzja płyty: American Aquarium, „Things Change”

Powrót po pożegnaniu
Dobra, zróżnicowana płyta nie tylko dla zagorzałych fanów country.
materiały prasowe

Grupa American Aquarium teoretycznie istnieje już od 2006 r., ale w rzeczywistości ma już za sobą całkowite zakończenie działalności, a po nim niespodziewane odrodzenie. Ten powrót do życia amerykański zespół zawdzięcza uporowi swojego frontmana, kompozytora, gitarzysty i wokalisty, BJ Barhama. Zawiązany w Raleigh w Północnej Karolinie American Aquarium przez lata borykał się z takimi problemami jak narkotyki i alkohol. Ten stan muzyków odzwierciedlał tytuł wydanego w 2012 r. albumu „Burn. Flicker. Die” („Płonąć. Zamigotać. Umrzeć”). Dzięki uporowi Barhama ta przepowiednia nie spełniła się i oto mamy nową płytę odrodzonego zespołu o równie znaczącym tytule „Things Change” (Zmiany). Sama muzyka jednak się nie zmienia. Nadal jesteśmy w kręgu tego, co składa się na hasło Americana: country, rock, southern rock i okolice. Dobra, zróżnicowana płyta nie tylko dla zagorzałych fanów country.

American Aquarium, Things Change, New West Records

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną