Recenzja płyty: Paul McCartney, „Egypt Station”

Jak za dawnych lat
Sir Paul McCartney jest artystą niestrudzonym. W wieku 76 lat wciąż czynny zawodowo: koncertuje, komponuje i nagrywa.
materiały prasowe

Właśnie zaprezentował światu swoje najnowsze dzieło – pierwszy od pięciu lat album z premierowymi piosenkami zatytułowany „Egypt Station”. Płyta po raz kolejny dowodzi, jak samodzielnym i pełnym energii twórcą jest sir Paul. Nie tylko sam napisał wszystkie (z jednym wyjątkiem) piosenki, nie tylko je zaśpiewał, ale jeszcze zagrał, jak zwykle, na basie, fortepianie, poza tym jeszcze tu i tam na bębnach, różnych gitarach, a do tego jeszcze sam namalował okładkę płyty. „Egypt Station” nie jest jednak bynajmniej powrotem do nagranej samodzielnie w warunkach domowych i wydanej w 1970 r. płyty „McCartney”. Obok wszechstronnego Paula w nagraniu wzięła również udział pokaźna grupa muzyków, z chórem, orkiestrą i znakomitą sekcją dętą Muscle Shoals Horns włącznie. Ten rozbudowany aparat wykonawczy niewiele by zdziałał, gdyby zabrakło materiału muzycznego. Ale i w tej materii Paul McCartney nie zawodzi. Jak przez całe dziesięciolecia, tak i teraz zadziwia jakością i różnorodnością piosenek. Znajdziemy na nowym albumie i pop, i folk, i rock, jak za dawnych beatlesowskich czasów. Wystarczy powiedzieć, że udostępniona w sieci piosenka „Come On to Me” błyskawicznie przekroczyła imponującą liczbę 30 mln odsłon. Obok rockowych kawałków, jak wspomniane „Come On To Me” czy wcale nie gorsze „Fuh You”, na „Egypt Station” nie brakuje utworów lirycznych, a nawet piosenek o wydźwięku politycznym („Despite Repeated Warnings”).

Autor płyty to artysta w ciągłym ruchu. Mało kto w świecie muzyki rozrywkowej osiągnął tak wiele i niejeden, mając zapewnione miejsce w galerii sławy, już dawno zadowoliłby się odcinaniem kuponów od swoich sukcesów. Tym większy szacunek należy się takim gigantom, jak McCartney, Jagger czy Dylan. Oby obdarzali nas swoją muzyką jak najdłużej.

Paul McCartney, Egypt Station, Capitol

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną