Recenzja płyty: Julia Holter, „Aviary”

Mętlik świata
Po Kate Bush i Björk to właśnie amerykańska wokalistka i multiinstrumentalistka Julia Holter jest dziś najgorętszą postacią muzyki pop z artystycznymi ambicjami.
materiały prasowe

Po Kate Bush i Björk to właśnie amerykańska wokalistka i multiinstrumentalistka Julia Holter jest dziś najgorętszą postacią muzyki pop z artystycznymi ambicjami. W tym wypadku sięgającymi poważnej kameralistyki, wykorzystującymi improwizację, ale ciągle jeszcze dającymi piosenkowy i atrakcyjny efekt. Na gigantycznej, półtoragodzinnej płycie „Aviary” Holter wychodzi od tytułowej przenośni (zainspirowanej poezją Etel Adnan) gigantycznej woliery, pełnej wrzasków i pisków ptactwa – co ma się kojarzyć z dzisiejszym życiem, pełnym impulsów i zamętu.

Julia Holter, Aviary, Domino

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj