Muzyka

Mętlik świata

Recenzja płyty: Julia Holter, „Aviary”

materiały prasowe
Po Kate Bush i Björk to właśnie amerykańska wokalistka i multiinstrumentalistka Julia Holter jest dziś najgorętszą postacią muzyki pop z artystycznymi ambicjami.

Po Kate Bush i Björk to właśnie amerykańska wokalistka i multiinstrumentalistka Julia Holter jest dziś najgorętszą postacią muzyki pop z artystycznymi ambicjami. W tym wypadku sięgającymi poważnej kameralistyki, wykorzystującymi improwizację, ale ciągle jeszcze dającymi piosenkowy i atrakcyjny efekt. Na gigantycznej, półtoragodzinnej płycie „Aviary” Holter wychodzi od tytułowej przenośni (zainspirowanej poezją Etel Adnan) gigantycznej woliery, pełnej wrzasków i pisków ptactwa – co ma się kojarzyć z dzisiejszym życiem, pełnym impulsów i zamętu.

Julia Holter, Aviary, Domino

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Syn, który nie rozstał się ze swoją matką – częsta przyczyna małżeńskich kryzysów

Prof. Bogdan de Barbaro o relacjach z teściowymi i teściami, babciami i dziadkami.

Agnieszka Krzemińska
17.04.2019
Reklama